| Zakończenie sezonu w Istebnej - M3 dla Plannji |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||
| poniedziałek, 21 września 2009 13:12 | |||
|
W klasyfikacji drużynowej szanse na 3 miejsce były mocno teoretyczne i żaden splot okoliczności nie pozwalał na realne myślenie o awansie. „Cesarz” postanowił na trasie maratonu w Istebnej przygotować się do MP w Maratonie. Narzucając mordercze tempo oderwał się od peletonu już na pierwszym podjeździe. Na mecie niezagrożony pojawił się już po 3h41 – czyli w czasie, w którym środek stawki meldował się dopiero na ostatnim bufecie mając przed sobą jeszcze 18km przejazdu przez Wielki Stożek. Ten wyśrubowany czas skutecznie utrudnił wszystkim startującym poprawienie swoich słabych wyników z sezonu. Paradoksalnie taka sytuacja okazała się wybawieniem dla Ernesta, który po awarii koła nie ukończył wyścigu. Lidera gonił Grzesiek Tomasiak. Niestety guma w połowie dystansu pozwoliła mu na ukończenie wyścigu dopiero na 4 miejscu w kategorii M3. W dalszej części stawki trwała walka o miejsca 14-16 pomiędzy Pawłem Trawkowskim i Michałem Osuchem. Pomiędzy nimi znajdował się jeszcze Sebastian Gapiński z zespołu Bydzia Power. Ostatecznie dzięki wynikowi Kaisera, niedyspozycji zdrowotnej Michała i DNFie Sebastiana każdy pozostał na swoim miejscu – 14 – Paweł a Michał 16. Na górze tabeli po przeliczeniu wyników okazało się, że Ernest utrzymał 2gie miejsce z przewagą jedynie 20 punktów nad bardzo dobrze spisującym się w tym roku na dystansach GIGA Grzegorzem Tomasiakiem. Kolejne miejsca dzieliły jeszcze mniejsze różnice punktowe. Pokazuje to jak wyrównana była walka w tej chyba najmocniejszej kategorii. Patrząc na wyniki czołówki M3 paradoksalnie okazuje się, że karty rozdawał wyłącznie Andrzej Kaiser – zarówno podczas swoich startów jak i nieobecności. Każdy kto wykorzystał swoją szansę wygrywając edycję zapewniał sobie wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej.
|




W sobotę 20 września zakończył się sezon prawdziwych wyścigów MTB. Pożegnalny maraton odbył się w Istebnej. Ta słynąca z kiepskiej pogody i ciężkich tras miejscowość była świadkiem walki o ostatnie punkty w klasyfikacjach generalnych Powerade MTBMarathonu.